top of page

Kwantowy Szamanizm i ciało śniące (wg Arnolda Mindella).



Tajemnicze siły, które śnią naszą egzystencję w różnych tradycjach nazywane są na wiele różnych sposobów. Taoiści mówią o "Tao, które nie może zostać wypowiedziane". Mówi się też czasem o "prymarnej sile", Mocy WIelkiego Ducha, tantrycznej tajemniczej pustce, tendencjach energetycznych, czy współcześnie polu kwantowym lub funkcji falowej.

Gregg Braden mówi o pozaczasowej, inteligentnej, alokalnej, matrycy energo-informacyjnej.



Pamięć "czasu śnienia" i "ciała śniącego" wpierana i przypominana jest pod różnymi postaciami przez wszystkie niemalże tradycje duchowe i filozoficzne.


Ignorowanie ciała śniącego jest prawdziwą globalną epidemią, prowadzącą do utajonej chronicznej depresji. Ten rodzaj depresji jest narastającym poczuciem, że czegoś w Twoim życiu brakuje, nawet jeśli wszystkie sprawy układają się pomyślnie.

Ten rodzaj choroby, który nazywam "zaburzeniem tła", albo zerwaniem łączności z "ciałem śniącym" najboleśniej objawia się wtedy, kiedy mamy trochę więcej wolnego czasu, przechodzimy na emeryturę czy tracimy pracę. Nasze życie zaczyna wtedy w szybkim tempie pogrążać się w stagnacji i entropii.


Nawiązanie komunikacji z własnym ciałem śniącym jest jedną z najważniejszych rzeczy, na ścieżkach naszego duchowego rozwoju, z którą przychodzi się Nam zmierzyć.


Niektórzy nazywają śniącą Nas rzeczywistość Matrixem (po filmie o tym samym tytule nabraliśmy jednak nieco mylnego wyobrażenia, czym jest Matrix, czyli Śniąca Nas Macierz i zaczęliśmy się jej bać, nie będę więc używał tego określenia, ze względu na fatalne konotacje).

Dla porządku, zgodnie ze starożytnymi przekazami, moment będący "czymś przed zdarzeniem", nazywać będę czasem śnienia, bądź bardziej współcześnie, potencjałem kwantowym.


Werner Heissenberg w jednej ze swoich książek napisał, że potencjał kwantowy jest tendencją do wydarzania się czegoś.


Zsynchronizowane, skupione w obrębie jednej intencji, indywidualne potencjały kwantowe lub inaczej ciała śniące, zaczynają tworzyć coś, co w psychologii procesu nazywamy polem intencjonalnym (doskonale znane nam z ceremonii zjawisko).


Spróbuj dziś zbadać i nawiązać relacje z własnym ciałem śniącym i swoje własne wewnętrzne pole intencjonalne.


Ćwiczenie:

Usiądź z wyprostowanym kręgosłupem, bądź połóż się. Uwaga to nie jest relaks, więc spróbuj zachować najwyższą czujność i uważność. Skup się przez chwilę na swoim oddechu i wejdź w komunikację ze swoim ciałem. Poobserwuj przez chwilę odczucia płynące z Twojego ciała. Przenieś teraz uwagę w stronę przestrzeni. Posłuchaj dźwięków, płynących z otoczenia, a potem delikatnie powróć do odczuć płynących z ciała.


Zacznij badać jakie tendencje panują w Twoim ciele. W którym kierunku one działają. Co jest podstawową siłą działającą w Tobie. Podstawową tendencją. Co Ciebie śni?


Czy jest to niepokój? Spięcie? Nerwowość? Może lekkość, szczęście i swoboda?. Popatrz jak każda rodząca się myśl zamienia się w Tobie w energię do działania. Spróbuj zaobserwować moment w którym rodzą się myśli. W którą stronę, w jakim kierunku cię ciągną. Nie ruszaj się jednak. Obserwuj tylko tendencje.


A teraz postaraj się swobodnie bez napięcia ruszyć się zgodnie z "wewnętrzną tendencją". Jakie ruchy wykonuje Twoje ciało? Co Ciebie śni? Co stwarza? Co warunkuje?


Tendencji nie można zmierzyć. Można ją odczuć. Odczuwaj więc i obserwuj. Kim jesteś? Obserwuj, ale nie wydawaj opinii. Pozostań w stanie umysłu kwantowego. Nieoceniającym połączeniu ze wszystkim co jest. Nie w świecie skutku, czyli nie po stronie wydarzania się, a w świecie przyczyny. W Czasie Śnienia.



W Czasie Śnienia odnajdziemy Freuda i jego popędy, Junga wraz z całym zestawem archetypów i Ericksona z koncepcją "nieświadomego umysłu". Tam odnajdziemy źródło i przyczynę naszych uwarunkowań i problemów.


Podczas głębokiej medytacji, ćwiczeń tantrycznych, praktyki uważności czy pracy z enteogenami wchodzimy w przestrzeń "umysłu kwantowego". Przestrzeń nieoceniającą i pozaczasową. Rzeczywistość zwaną "światem przyczyny". Zaczynamy śnić na jawie. Zaczynamy żyć coraz głębiej zanurzeni w polu serca w komunikacji z matką, Śniącą Nas Macierzą i współtworzyć ten sen. Wchodzimy w Lila-świętą, starożytną, sakralną przestrzeń gry, zwaną życiem.

Życiem świadomym.



244 wyświetlenia0 komentarzy

Comentários


bottom of page